BieszczadyPosted by On


Kilka dni temu wróciliśmy z Bieszczad. Pewnie dziwicie się, że w pełni sezonu ślubnego mamy czas na urlop… Tak, dzięki zbiegowi okoliczniści, że kolejne po sobie śluby mieliśmy w Sanktuarium Św. Stanisława BM w Szczepanowie niedaleko Brzeska oraz w Parafia rzymskokatolicka Wniebowzięcia NMP w Zagórzu, mogliśmy pozwolić sobie na pozostanie kilka dni pod Połoninami. We troje „zdobyliśmy” Połoninę Wetlińską oraz Tarnicę. Teraz jest pomysł na kolejne góry ale tym razem już nie Bieszczady i wspólnie z Borysem.  Dlaczego nie Bieszczady ? bo dokładnie przeczytałem regulamin wstępu do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Pewnie dla wielu z Was to drobiazg, ale mnie smuci pozostawienie psa w domu gdy ja idę na spacer w górki.

Bez kategorii

Comments are disabled.